A A A
  • Angielski dziadek – Beniamin Hodder
    Angielski dziadek – Beniamin Hodder
  • Babka Aleksandra Hodder z domu Merska
    Babka Aleksandra Hodder z domu Merska

Genealogia

Wyjazdy zagraniczne umożliwiła im życzliwa pomoc stypendialna profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego, Juliusza Leo, najpierw radnego miejskiego krakowskiego, od 1901 r. wiceprezydenta, a od 1904 r. prezy­denta Krakowa.

Najstarszy z braci, Antoni Sługocki (1881-1939), malarz i rzeźbiarz, uczeń Państwowej Szkoły Przemysłowej w Krakowie, po jej ukończeniu wyjechał do Szwajcarii. Studiował rzeźbę (według tradycji rodzinnej) w Ecole des Arts Industriels w Genewie, odwiedzał Lozannę, której wi­dok utrwalił w osobnej akwareli i przez mniej więcej trzy lata przebywał w Paryżu, gdzie mianowano go - dzięki otrzymanemu wyróżnieniu na jednej z wystaw - członkiem rzeczywistym Societe des Artistes Francais. Wrócił do Polski w 1907 lub 1908 r. Decyzja o powrocie była związana z chorobą i śmiercią ojca.

Po powrocie wystawiał płaskorzeźby i medaliony w Krakowie oraz Lwowie. Dziesięcioletni okres 1914-1924 charakteryzuje się w życiu Antoniego służbą dla odradzającej się Polski i ofiarami na jej rzecz: wstąpieniem do Legionów i odniesieniem w 1914 r. ran pod Laskami koło Kozienic; niewolą rosyjską (1915-1917); udziałem w tworzącej się w Rosji armii polskiej; działalnością w Polskiej Organizacji Wojskowej (POW); w latach 1919-1923 działalnością wywiadowczą w Niemczech i na Litwie. W końcu został zdekonspirowany aresztowany i skazany na karę śmierci, zamienioną na dożywocie, po czym wymieniony na ska­zanego w Polsce Litwina (te ostatnie szczegóły podaję według biogramu opracowanego przez Urszulę Leszczyńską dla Polskiego słownika biogra­ficznego).

Po tych przejściach wrócił do kraju - w wieku 43 lat - całkowicie bezzębny i z nadszarpniętym zdrowiem. W latach 1924-1939 mieszkał w Warszawie; zajmował się twórczością artystyczną, wystawiał portrety rzeźbiarskie; przez dwa łata pracował w Mennicy Państwowej. Od 1927 r. był członkiem rzeczywistym Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych.

W odrodzonej Polsce starano się odwdzięczyć Antoniemu Sługoc-kiemu za zasługi i wynagrodzić utratę zdrowia w pracy dla niej. Otrzymał domek na osiedlu dla zasłużonych legionistów w Boernerowie pod Warszawą. Zmarł na kilka dni przed agresją Niemiec hitlerowskich na Polskę: 22 sierpnia 1939 r. Miał 58 lat. Został pochowany w kwaterze legio-nistów na cmentarzu Powązkowskim.

Do jego dorobku twórczego należą płaskorzeźby wykonane w brązie lub miedzi. W Polsce niepodległej nawiązywał między innymi do wyda­rzeń wojskowych z własnego życia: w 1924 r. wystawił w Warszawie sześć rzeźbiarskich portretów lekarzy wojskowych, a w 1926 r. projekt medalio­nu pt. Strzelec, którym upamiętnił swój udział w Polowych Drużynach Sokolich w 1912 r. we Lwowie.

Antoni Sługocki miał dwie żony; pierwsza, córka dyrektora liceum w Krakowie, zmarła w czasie pobytu męża w niewoli rosyjskiej. Druga, młodsza od niego o około 20 lat, prosta dziewczyna wiejska, pracują­ca fizycznie w Warszawie, dała mu czworo dzieci o imionach: Stefan, Danuta, Wojciech, Bogumiła. Po śmierci męża, już w czasie okupacji, z trójką młodszych dzieci wróciła do rodzinnej wsi. Najstarszy Stefan zo­stał wywieziony na roboty przymusowe do Niemiec. Pracował u bauera. Po wojnie żył w Niemczech i ożenił się z Niemką. Pracował w górnic­twie. Z krajem utrzymywał kontakty przez radio Polonia, dzięki któremu odszukał, a następnie zaczął odwiedzać członków rodziny. Jego dzieci całkowicie się zniemczyły.

Młodszym bratem Antoniego - nazywanym w rodzinie stryjem Antkiem - był Marian Sługocki (1883-1944). Śladem Antoniego uczęsz­czał do Państwowej Szkoły Przemysłowej w Krakowie, w 1903 r. udał się do Genewy na studia w Ecole des Arts Industriels. Kształcił się następnie w Monachium (rzeźbiarstwo w kamieniu) i w Paryżu (Ecole des Beaux Arts). We Francji znalazł poparcie Ignacego Jana Paderewskiego, który przyznał mu prywatne stypendium i udzielił rekomendacji potrzebnej do zamieszkania u Marii Góreckiej - córki Adama Mickiewicza. Nieco lekkomyślne życie młodego artysty nie spodobało się pani domu i musiał zmienić kwaterę.