A A A
  • Angielski dziadek – Beniamin Hodder
    Angielski dziadek – Beniamin Hodder
  • Babka Aleksandra Hodder z domu Merska
    Babka Aleksandra Hodder z domu Merska

Genealogia

Do jesieni 1941 r. rodzina zajmowała skromne mieszkanie w Domu Oficjalistów na terenie uzdrowiska, potem przeniosła się do Warszawianki. Franciszek Sługocki mieszkał w Iwoniczu niemal do końca 1942 r., nieprzerwanie pracując: wykonywał między innymi portrety przedstawicieli lokalnej inteligencji. Ażeby mieć lepszy zarobek i zapewnić rodzinie utrzymanie, przeniósł się do Warszawy. Zamieszkał z bratem Marianem w kamienicy przy Czackiego 10, korzystając z faktu, że bratowa Helena opuściła to mieszkanie i wyjechała do Iwonicza. Odtąd dwie panie Sługockie z synami mieszkały w Iwoniczu, natomiast mężowie praco­wali w Warszawie. Franciszek założył minipracownię jubilerską, która przynosiła mu niezbędny dochód. Przed komisją Izby Rzemieślniczej zdał odpowiedni egzamin i otrzymał tytuł mistrza brązowniczego.

W 1944 r., wobec zbliżającego się frontu i narastającego napię­cia w Warszawie, podjął podobną decyzję, jak brat Marian: opuścił Warszawę i połączył się z rodziną w Iwoniczu. Był tam już w lipcu tego roku. Po wejściu oddziałów radzieckich i polskich i nawiązaniu pierw­szych, bardzo jeszcze prowizorycznych kontaktów z Lublinem, w listopadzie Franciszek Sługocki z synem Leszkiem udał się do tego miasta, aby zbadać możliwości podjęcia współpracy z resortem kultury i sztuki Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego. Kierownikiem resortu był znany mu z przedwojennej Warszawy redaktor różnych pism, publicysta i działacz polityczny - Wincenty Rzymowski. Wyprawa ta zakończyła się przewiezieniem całej rodziny ciężarówką resortu z Iwonicza do Lublina. Franciszek rozpoczął pracę w tym resorcie, zajmując się szkolnictwem artystycznym, a po wyzwoleniu Łodzi spod okupacji niemieckiej wszedł w skład trzyosobowej grupy operacyjnej skierowanej z Lublina do Łodzi. Miał pełnomocnictwo do działania w Łodzi podpisane przez ministra Rzymowskiego w dniu 19 stycznia 1945 r., ważne do 1 marca tego roku. Znając Łódź, miał dobre rozeznanie w sprawie przydatności poszczegól­nych gmachów dla muzeum, akademii sztuk pięknych i tym podobne. Nie wiadomo dlaczego już w końcu lutego Sługocki został odsunięty od tych czynności i po prostu pozbawiony pracy. Może w Rządzie Tymczasowym RP (w który przekształcono PKWN) dowiedziano się o jego długoletnim pobycie w krajach zachodnich? Być może stał się znany jego udział w wojnie polsko-bolszewickiej!?

Wiosną 1945 r. Franciszek Sługocki wrócił do pracy artystycznej i dydaktycznej, którą wykonywał w Łodzi przed II wojną światową.

Strony: « Poprzednia 1 2 3 4 5 6